Sever Plocker – publicysta i dziennikarz izraelski polskiego pochodzenia, wicenaczelny dziennika „Jedijot Achronot"

Premier Mateusz Morawiecki zdecydował o odwołaniu polskiej delegacji na konferencję Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie po „sformułowaniach, które padły z ust izraelskiego ministra”. Chodzi o wypowiedź tymczasowego szefa MSZ – i równocześnie ministra komunikacji – Israela Katza o polskim antysemityzmie. Katz, mianowany w niedzielę po nakazie sądu najwyższego – orzekł, że Beniamin Netanjahu nie może pełnić równocześnie funkcji premiera, ministra obrony i ministra spraw zagranicznych – pożegna się ze stanowiskiem szefa dyplomacji za 50 dni, po wyborach do Knesetu, izraelskiego parlamentu. I to właśnie wybory skłoniły go do zaostrzenia konfliktu z Polską przez cytowanie dawno zapomnianych słów dawno zmarłego premiera Szamira, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Cytat idiotyczny, rasistowski i świadczący ponownie o tym, że politycy nie powinni zajmować się historią i deklaracjami historycznymi. To pole minowe, którego nie sposób przekroczyć bez szwanku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej