Przewodniczący Rady Europejskiej opisany jest w „Sieci” przez Stanisława Janeckiego jako szkodnik. Tytuł: „Zawodowy prowokator Tusk”. Autor atakuje najgroźniejszego przeciwnika PiS-u, przypisując mu rozmaite diabelskie pomysły, i w Unii Europejskiej i na boisku krajowym. Kupy się to wszystko nie trzyma, a punktem wyjścia są „prowokacje” Tuska wobec Brytyjczyków. Niezwykle zawiłą sytuację brexitu Janecki sprowadza do rozgrywki Tuska prowadzonej pod dyktando Niemiec i Francji. Prowokacje przewodniczącego RE „służą przede wszystkim Berlinowi i Paryżowi, w żadnym wypadku zaś Unii Europejskiej jako całości”. Po tych upraszczających rozważaniach ma nam zostać w głowie tylko jedno: „Tusk jest bezpośrednio odpowiedzialny za największy kryzys w dziejach UE”.

Także cała analiza dotycząca aktywności byłego szefa PO w kraju od 2005 r. sprowadza się do wyliczenia jego „prowokacji”. Są to: niedopuszczenie do koalicji PO-PiS (2005) i „odwracanie sensu najgłośniejszych spraw tamtego czasu”. Chodzi o przyjęcie łapówki przez posłankę PO Beatę Sawicką, korupcję wśród lekarzy (dr Garlicki), tajemniczą śmierć posłanki SLD Barbary Blidy podczas rewizji. Cwany Tusk zrobił z nich ofiary i w kampanii parlamentarnej 2007 oskarżał PiS i Kaczyńskiego o to, że "nie walczą z patologiami, lecz je tworzą”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej