Czy Wiosna utrwali konsolidujący się autorytaryzm i przedłuży rządy Kaczyńskiego? Czy wzmocni obóz demokratyczny i umożliwi przywrócenie rządów prawa w Polsce?

To w małym stopniu zależy od PiS. W niewielkim stopniu od Wiosny. I w dużym stopniu od reszty, a zwłaszcza od PO.

PiS nie może zrobić dużo więcej, by przegrać. Trudno wyobrazić sobie w Polsce rządy bardziej obciachowe, nieudolne, skorumpowane, mafijne, klęczące przed zagranicą, nepotyczne, chciwe, cyniczne, aroganckie, chaotyczne, kłamliwe, nadużywające władzy, by tylko się utrzymać. Co trzeci wyborca wciąż tę władzę popiera, bo nie ma innej oferty swojskiej i troskliwej.

Opozycja skupiona na walce między sobą tak się sformatowała, że uwięziła wyborców w reducie Dobrej Zmiany. Pojawienie się Wiosny może ten problem pogłębić, ale może też bastion Kaczyńskiego rozszczelnić, tworząc drogi ucieczki do obozu demokratycznego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej