Towarzysz Jarosława Kaczyńskiego Kazimierz Kujda okazał się wieloletnim współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. „Ryszard” napisał 105 stron donosów, częściowo własnoręcznie. Zobowiązał się do donosów na tematy naukowe, gospodarcze. Zaczął w 1979 r., a zakończył ostatecznie w roku 1987. Szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej najpierw oświadczył, że niczego nie podpisywał, a potem stwierdził, że popełnił błąd, ale nikomu nie zaszkodził.

Dziwna historia, że jego teczka znajdowała się w zbiorze zastrzeżonym, do którego dostęp mają tylko szefowie służb. Dlaczego nikt nie powiadomił Jarosława Kaczyńskiego, który twierdzi, że nic nie wiedział? Czy Kujda był współpracownikiem służb III RP? Tego nie wiemy. Ale wiemy, że kilka razy obejmował stanowisko szefa Narodowego Funduszu, który, tak się składa, nie podlega lustracji. Prezesa Kujdę poznaliśmy również jako osobę mocno zaangażowaną w budowę bliźniaczych wież na ul. Srebrnej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej