Taki scenariusz podpowiada elementarny rozum polityczny, bo największe szanse na odebranie PiS-owi władzy daje zawiązane w nowym parlamencie porozumienie mocnych ugrupowań demokratycznych, właśnie Wiosny i Koalicji Obywatelskiej tworzonej przez PO, SLD, PSL, Nowoczesną oraz ruch Barbary Nowackiej.

Po ponad trzech latach rządów Jarosława Kaczyńskiego widać, że dotychczasowe partie nie zagrożą obecnej władzy. KO nawet wzmacniana przez SLD osiąga w notowaniach najwyżej ok. 30 proc.

Pozostało 89% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej