Pan premier bardzo mocno zaangażował się w udowadnianie niewinności Jarosława Kaczyńskiego, choć zapewne większość Polaków słyszała lub czytała, co prezes inwestor mówił do Geralda Birgfellnera: „Wiem, że ta robota była zrobiona dla nas, wiem, że trzeba było zapłacić”. No i? Robota zrobiona, a pan prezes nie chce płacić.

Jest zły na „Wyborczą”, że opublikowała rozmowy nagrywane bez jego wiedzy, bez jego zgody, żąda przeprosin i odszkodowania, choć to nie „Wyborcza” nagrała.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej