Wanda Nowicka jest działaczką feministyczną, byłą posłanką i wicemarszałkiem Sejmu w latach 2011-15.

W niedzielę odbędzie się długo oczekiwana konwencja założycielska ruchu Roberta Biedronia. Biedroń jest obecnie jedyną siłą polityczną, która dla ludzi mających dosyć trwającego od lat duopolu PO-PiS może stanowić atrakcyjną alternatywę w nadchodzących wyborach. Co więcej, ugrupowanie, które tworzy, ma ogromny potencjał przyciągnięcia nowych ludzi – zarówno młodych zniechęconych obecnym kształtem sceny politycznej, jak i elektorat wędrujący, rozczarowany porażkami zmieniających się faworytów.

Moim zdaniem jest co najmniej sześć powodów, dla których tak wiele osób go popiera i angażuje się w nowy projekt polityczny.

Po pierwsze: Biedroń jest wiarygodny.

Stoi na gruncie niezmiennych wartości, które można podsumować trzema hasłami: wolność, równość, sprawiedliwość. Nie oznacza to oczywiście, że mechanicznie powtarza wciąż te same slogany. Robert cały czas rozwija swoje idee, poszukuje nowych sposobów ich wyrażania i realizowania. Bez wątpienia Biedroń uwiarygadnia się przez pracę na rzecz Słupska. To nie jest polityk gawędziarz, to prawdziwy menedżer. Tam w mikroskali wprowadzał swoje postępowe pomysły w życie i stworzył mocne podstawy rozwoju Słupska. Mieszkańcy docenili jego starania na rzecz miasta i odwdzięczyli się poparciem w wyborach samorządowych. Zresztą w całej Polsce Biedroń cieszy się rosnącym poparciem, osiąga w sondażach już 10 procent.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej