– To zapis normalnych negocjacji biznesowych. Nie ma tam absolutnie nic nadzwyczajnego. Jarosław Kaczyński zna się na biznesie i to jest jego atutem – mówił we wtorek wicepremier Jarosław Gowin w radiowych „Sygnałach dnia”.

Nawet postkomuniści w latach 90. nie byli tak bezwstydni i robiąc interesy, nie chwalili się tym publicznie.

Dziś ustawa o finansowaniu partii politycznych, która miała odseparować polityków od biznesu, oraz ustawa lobbingowa czy antykorupcyjna nakazująca ujawniać związki polityków z biznesem i rozliczać się z majątku to świstki papieru. PiS obchodzi te zasady szerokim łukiem, a spora część opinii publicznej to kupuje, bo historię spółki Srebrna znamy od lat i już się przyzwyczailiśmy do łamania standardów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej