„W trumnie już 11 mln, a teraz kurs na europarlament. Żałoba w rozkwicie”. To wpis publicysty tygodnika „Sieci” Stanisława Janeckiego na Twitterze z 22 stycznia. Tak dziennikarz rządowej „Trybuny Nowogrodzkiej” skomentował spontaniczną zbiórkę do puszki WOŚP – tej, do której tuż przed śmiercią zbierał prezydent Adamowicz.

Nie warto byłoby się tym obrzydlistwem zajmować, gdyby nie to, że w najnowszym numerze tego pisma dzień wcześniej ten sam autor zajął się ściganiem mowy nienawiści w obozie przeciwników politycznych. Napisał: „Jedyną realną polityczną konsekwencją wstrząsu wokół zamachu na Pawła Adamowicza może być większa wrażliwość na tzw. mowę nienawiści”. Jak widać, nie wszyscy tej wrażliwości się poddali.

Janecki sformułował prognozę, że „w pierwszych tygodniach po pogrzebie prezydenta Gdańska można się spodziewać zderzenia narracji wojennej (głównie opozycyjnej) z pokojową (przede wszystkim prorządową)”. Pod tę tezę dobrał cytaty wypowiedzi wstrząśniętych mordem przyjaciół Adamowicza i polityków opozycji. Kogo tam nie ma: Borusewicz, Tusk, prezydent Poznania, Andrzej Celiński i prof. Friszke. W większości cytatów mowa jest o atmosferze nienawiści, która doprowadziła do tej tragedii, atmosferze produkowanej przez media publiczne, prokuraturę, internetowy hejt.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej