Jan Grabowski jest profesorem University of Ottawa, współzałożycielem i członkiem Centrum Badań and Zagładą Żydów IFiS PAN

Mętna fala podmywa podstawy demokratycznego państwa, niszczy instytucje, łamie charaktery i promuje serwilizm. Warto już teraz zacząć dyskusję o środkach naprawczych, kiedy wody opadną i kiedy staniemy oko w oko z ogromem szkód, plonem ostatnich trzech lat. Planowanie powinno zakładać nie tylko wypracowanie środków naprawczych, ale również stworzenie mechanizmów obronnych oraz zaradczych, które będą w stanie zapobiec podobnej katastrofie w przyszłości. Demokracja źle znosi ataki skierowane na nią od wewnątrz, co nie znaczy, że nie można systemu wzmocnić, uodpornić na cyniczne i bezprawne próby zagarnięcia państwa przez partię cieszącą się w danej chwili zwykłą większością parlamentarną.

Praktycy i teoretycy prawa zastanawiają się dziś nad tym, jak oczyścić polski wymiar sprawiedliwości i prawo z wynaturzeń, które stały się ich udziałem w wyniku ataku obozu rządzącego na samą zasadę trójpodziału władzy. Politycy – przerażeni politycznym aktywizmem kleru – deliberują równocześnie nad tym, jak przywrócić w sferze publicznej rozdział państwa od Kościoła, a byli polscy ambasadorzy radzą nad sposobami zawrócenia Polski z dyplomatycznych manowców i izolacji, w którą wpędzili ją rządzący nacjonaliści. Równie ważna – a być może i ważniejsza (jeżeli patrzymy na tę powódź z nieco większego oddalenia) – jest dyskusja o przyszłości polskiej historii. Dyskusja, która na dobrą sprawę jest dopiero przed nami, a która powinna zacząć się od pytania: „Co po IPN?”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej