Jerzy Sawka – niezależny komentator, były redaktor naczelny wrocławskiego dodatku „Wyborczej”

Rząd wysłał samolot po żonę Pawła Adamowicza, minister Brudziński zaczął ścigać trolli, premier Morawiecki powołał Aleksandrę Dulkiewicz, zastępczynię zamordowanego prezydenta, na komisarza, a prezes Kaczyński zapowiedział, że partia nie wystawi kandydata w gdańskich wyborach uzupełniających. Ale już wcześniej PiS zaczął stroić się w szaty umiarkowanej siły politycznej i schował swoich najbardziej kontrowersyjnych ludzi: Macierewicza, Pawłowicz i Tarczyńskiego. Obóz władzy powtarza manewr sprawdzony w 2015 roku.

Jednocześnie prorządowe media za wszelką cenę próbują pozbawić zamach na Adamowicza kontekstu politycznego. Zauważają nagle, że być może temperatura sporu politycznego stała się za wysoka, i apelują o ogólnonarodowe zbliżenie oraz stonowanie nastrojów. Przy czym jest to apel zdecydowanie adresowany do opozycji, bo według przekazu prawicy strona rządowa już takiej analizy dokonała i wyciąga rękę do zgody. Stąd wcześniejsza propozycja premiera, by wspólnie świętować 30. rocznicę Okrągłego Stołu – jeszcze wczoraj symbolu zdrady narodowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej