Hejtu na WOŚP w tym roku jednak jakby mniej (co Jurek Owsiak przyznaje w rozmowie, która ukaże się w „Wyborczej” 12 stycznia). Jak to mówią w fundacji - jakaś żółć się jednak w internecie przelała. Jedno z głównych oskarżeń wytoczonych w tym sezonie Orkiestrze - inaczej niż zwykle bywało, bo nie było atakiem na filozofię Owsiaka, ani oskarżeniem go o kradzież - dotyczyła podważenia sensu działania WOŚP.

Łukasz Foltyn, twórca komunikatora Gadu-Gadu, nazwał Owsiaka w mediach społecznościowych „największym szkodnikiem służby zdrowia i chorujących”. Stwierdził, że pacjenci nie mają żadnej korzyści z działania Orkiestry, bo problemem polskich szpitali nie jest brak sprzętu, ale środków na większą ilość etatów dla lekarzy i pielęgniarek. "Rozwiązywanie nieistniejącego problemu i nazywanie tego ratowaniem życia - coś takiego tylko w Polsce!" – napisał.
I zestawił kwoty, które na służbę zdrowia wydaje NFZ ze środkami zebranymi w ciągu 26 lat przez Orkiestrę: „Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje na ratowanie życia i leczenie Polaków blisko 1000-krotnie więcej niż WOŚP” - stwierdził.
W 2019 r. Fundusz wyda na leczenie Polaków ponad 83 mld zł. Fundacja kupiła do tej pory i przekazała sprzęt za mniej więcej 950 mln zł (59700 urządzeń).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej