Wiele jest tam myśli prawdziwych, choć smutnych, spisanych – jak sądzę – po to, by przed maratonem wyborczym 2019 potrząsnąć Nowogrodzką.

Nawet zwycięstwo PiS nie pomoże

Analiza polityczna Piotra Skwiecińskiego („Sieci”) nosi świetny tytuł „Spętanie 2019”. To diagnoza niemożności Zjednoczonej Prawicy tuż przed głównym sprawdzianem i opis imposybilizmu politycznego PiS – żeby sparafrazować klasyka.

Skwieciński wprowadza pojęcie „spętania”, obrazowo ukazując niemoc obozu władzy na polu polityki zagranicznej – konkretnie relacji z Rosją. Cokolwiek PiS w tej dziedzinie zrobi, będzie źle: polepszy relacje z Rosją – narazi się na zarzut agentury Putina; zrobi coś antyputinowskiego – padną oskarżenia, „że obłąkany rusofobią Kaczyński zaczyna – aby zemścić się za Smoleńsk – wypowiadać Rosji wojnę”. A więc, pisze autor, „trzeba trwać w miejscu i unikać wszystkiego, co byłoby zbyt jednoznaczne. Taka sytuacja nazywa się spętaniem”.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej