Oczywiście, Andruszkiewicz jak wielu jego towarzyszy narodowców twierdzi, że nie ma nic wspólnego z antysemityzmem. Ale jego deklaracje ujawniają coś przeciwnego. – Nie jesteśmy antysemitami. Mamy poglądy jak przedwojenni narodowcy – mówił w grudniu 2016 r. o swoim stowarzyszeniu Endecja. I sam się wkopał, bo jednym z filarów przedwojennej myśli narodowej był właśnie antysemityzm. Wychodzi na to, że Andruszkiewicz aprobuje całą doktrynę nacjonalistyczną wraz z tym paskudnym obciążeniem.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej