Cena chleba wzrosła czterokrotnie, inflacja sięga 70 proc. Prezydent, który objął władzę w drodze zamachu stanu 30 lat temu, właśnie zmienia konstytucję, żeby móc rządzić dalej. Jest ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za ludobójstwo, a część ludności nadal nie pogodziła się z jego zgodą na secesję roponośnego południa kraju.

Trudno się dziwić, że w końcu w grudniu wybuchły protesty. Policja je rozpędza, używając jedynie, jak twierdzi, gazu łzawiącego – i zarazem prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci od kul trzech demonstrantów.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej