W jednym PiS jest rzeczywiście dobry: w totalnej destrukcji, w bezmyślnym i skutecznym niszczeniu. Instytucje (Trybunał, sądy, media) to jednak za mało, polityczną dominację trzeba wzmocnić niszczeniem przyrody i tego, co żyje. Bo „obrońcy życia” lubią zabijać. Najlepiej z przytupem, hurtowo i naukowo. Prymitywny patriarchalizm żywi się cyklicznymi mordami. Pora więc na rzeź.

Krajowy „Lekarz Weterynarii” wydał decyzję wspartą przez Ministerstwo (destrukcji) Środowiska o wybiciu kilkuset tysięcy dzików!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej