W kuluarach krąży pomysł, by kandydatem opozycji na premiera został prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dziś opozycyjnym kandydatem na szefa rządu jest lider PO Grzegorz Schetyna. Jednak Kosiniak ma lepsze notowania w rankingach zaufania. Z grudniowego sondażu CBOS wynika, że jest najpopularniejszym politykiem opozycji. Najbardziej niepokojące jest to, że aż 46 proc. badanych nie ufa liderowi PO. To niemal taki sam wynik jak w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, który zawsze miał spory elektorat negatywny. Natomiast poziom nieufności do prezesa PSL to tylko 18 proc.

Władysław Kosiniak-Kamysz miał ostatnio kilka dobrych przemówień politycznych. W kampanii samorządowej wychodził wręcz ze skóry. Łowił szeroko: zabiegał choćby o prawicowy elektorat, który PiS-u nie lubi i który mógł być zmartwiony skrętem PO w lewo.

Wynik PSL w wyborach samorządowych nie był porażający, ale przynajmniej dwucyfrowy, i to mimo zmasowanego ataku rządowej telewizji. Nikogo TVP nie atakowała tak ostro jak ludowców, i to każdego dnia. A przekaz ten najsilniej oddziaływał na wsi, gdzie PSL walczył o poparcie. Bo tam właśnie dociera TVP Info.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej