Na grudniowej konwencji PiS Jarosław Kaczyński i premier Morawiecki zapewniali, że rząd jest entuzjastą członkostwa w Unii Europejskiej, a podejrzenia o pełzający polexit są absurdem.

Tych, którzy chcieliby zweryfikować te deklaracje, zachęcam do zwrócenia uwagi na ostatnie wypowiedzi prezydenta Dudy, a na dokładkę – do haustu codziennej antyunijnej propagandy rządowych „Wiadomości” TVP.

W przedświątecznym wywiadzie dla radiowej Trójki Andrzej Duda bronił stanowiska polskiego rządu w sporze o praworządność: – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, orzekając w tej sprawie, zajmował się naszą sprawą wewnętrzną. Mówiłem o tym np. kanclerz Angeli Merkel. Moim zdaniem praktyki TSUE są groźne dla suwerenności.

Prezydent dowodził, że sędziów powinny obowiązywać ustawy Sejmu, mimo że w akcie wyższego rzędu niż ustawy, czyli w konstytucji, zapisano trójpodział władzy i sześcioletnią kadencję pierwszej prezes Sądu Najwyższego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej