Ale cóż to właściwie znaczy? Czyżby poprzednie lata nie należały do Kaczyńskiego? I czy można wątpić w to, że w 2019 r. będzie podobnie? Publicysta „Sieci” pisze: „Lata 2016-17 należały do Beaty Szydło, a rok 2018 do Mateusza Morawieckiego”. Nadchodzący wpadnie jednak w łapy prezesa, co organ Nowogrodzkiej logicznie wyjaśnia.

Wszystko wynika z niezrealizowania założeń strategicznych na rok 2018. Trzeci rok rządów Zjednoczonej Prawicy miał być najspokojniejszy w całej kadencji, a nie był.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej