Dziś politycy PiS dystansują się od akcji ministra Ziobry przeciw byłemu kierownictwu Komisji Nadzoru Finansowego Andrzejowi Jakubiakowi i Wojciechowi Kwaśniakowi oraz pięciorgu urzędnikom tej instytucji. Z partii rządzącej dobiegają głosy o samowolnych i szkodliwych poczynaniach ministra sprawiedliwości. Że okazały się dla PiS szkodliwe, to pewne. Ale czy były aż tak samowolne? Wątpliwe.

Dzień po zatrzymaniach b. szefostwa KNF Jarosław Kaczyński mówił na spotkaniu PiS w Jachrance o „wielkiej aferze w KNF".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej