„Być może Wojciech Kwaśniak został zaatakowany, bo Komisja Nadzoru Finansowego przez lata rozzuchwalała przestępców” – na takie stwierdzenie pozwolił sobie w TVP 1 Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Miał wytłumaczyć, dlaczego zatrzymywani są członkowie poprzedniego zarządu Komisji Nadzoru Finansowego z czasów PO-PSL, którzy wykryli aferę w SKOK-u Wołomin. A szczególnie, dlaczego wśród zatrzymanych znalazł się wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak, który po pobiciu przez gangsterów nasłanych przez SKOK Wołomin ledwie uszedł z życiem.

Minister Ziobro reprezentuje tę samą polityczną siłę, która przez lata chroniła i wspierała układ SKOK i która do ostatnich sił walczyła o to, by nie pozwolić na wyrwanie tych kas spod kurateli obecnego senatora PiS Grzegorza Biereckiego – twórcy medialnego zaplecza rządzącej partii i obecnego przewodniczącego senackiej Komisji Finansów Publicznych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej