Grzegorz Schetyna postanowił rozwalić Nowoczesną. Do jego klubu przystąpiło siedmiu posłów z partii Katarzyny Lubnauer i tym samym z Nowoczesnej zrobiło się koło. Jako opozycja tracą wicemarszałka Sejmu. Lepszego prezentu na mikołajki nie mógł dostać prezes Jarosław Kaczyński.

Mateusz Morawiecki podczas szczytu klimatycznego w Katowicach mówi, że należy odejść od węgla, prezydent Andrzej Duda twierdzi, że nie pozwoli na zamordowanie polskiego górnictwa, a wicepremier Beata Szydło widzi w węglu przyszłość. Ale opozycja, zamiast zająć się brakiem jasnej i spójnej koncepcji obozu władzy w tej sprawie, zamiast zająć się smogiem i śmiercią tysięcy ludzi z jego powodu, zajmuje się – jak zwykle – sobą. Opozycja dostaje też na tacy podwyżki cen prądu, które spowodują wzrost cen artykułów spożywczych, i powinna bić na alarm. A co robi? Grzegorz Schetyna spełnia się jako szef dużego klubu pod przykrywką Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej