Posłowie Nowoczesnej przechodzą do nowego klubu: Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Wszystko wskazuje na to, że Nowoczesna będzie kołem parlamentarnym bez prawa np. do stanowiska wicemarszałka. W przyrodzie występuje zjawisko rozmnażania przez podział. Ostatnie wydarzenia w Nowoczesnej wskazują na to, że to ugrupowanie chce być przykładem procesu zanikania przez podział.

Z Nowoczesnej kilka miesięcy temu po przegranych wyborach odszedł założyciel Ryszard Petru, tworząc partię, której nazwy sam nie pamięta. Od kilku dni w ugrupowaniu toczył się spór, czy Nowoczesna i Platforma Obywatelska powinny stworzyć wspólny klub w Sejmie. Orędownikiem tego rozwiązania był poseł Piotr Misiło – już poza partią. Następnie za ideą wspólnego klubu opowiedziała się Kamila Gasiuk-Pihowicz. Większość posłów Nowoczesnej - z przewodniczącą Katarzyną Lubnauer na czele - takiego połączenia nie chciała.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej