Po pierwsze, im bardziej zaskakujący sondaż, tym łatwiej się przebić w medialnym gąszczu – to samograj. Cały dzień można nim młócić na antenach, ekranach, portalach. W dodatku każdy komentator i polityk będzie miał coś do powiedzenia – niekoniecznie sensownego. Sensacyjne wyniki łatwo prowokują liczne nadinterpretacje.

Po drugie, sondaże wyborcze zawsze cieszą się sporym zainteresowaniem. Ich siła leży w prostocie przekazu (wiadomo, kto kogo pokonał) i temperaturze emocjonalnej (nasi górą lub dołem).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej