Pierwsza z żab, chyba najtwardsza, to wojna o sądy z Trybunałem Sprawiedliwości UE. Przegrana w sprawie Sądu Najwyższego jest spektakularna, a duszenie się polityków PiS w trakcie konsumpcji wręcz widowiskowe. „Rejterada ze zmian w Sądzie Najwyższym, po wielomiesięcznych pokrzykiwaniach i prężeniu muskułów, skompromitowała PiS w oczach najwierniejszych zwolenników, którym coraz trudniej wierzyć, że partia rządząca potrafi zrealizować cokolwiek z tego, co tylekroć zapowiadała” – pisze z goryczą Rafał Ziemkiewicz w „Do Rzeczy”.

W równie grobowym tonie utrzymany jest wstępniak w tym tygodniku pióra red. naczelnego Pawła Lisickiego: „Ledwo kilkadziesiąt minut po tym, jak PiS ogłosił, że wycofuje się ze zmian w Sądzie Najwyższym, zadzwoniła do mnie pewna bardzo rozgoryczona czytelniczka i stwierdziła, że już więcej na partię Kaczyńskiego nie będzie głosować, bo została zdradzona”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej