Topnieją lodowce i rośnie poziom mórz. Susze są coraz dłuższe i coraz bardziej katastrofalne, podobnie jak towarzyszące im pożary. Wzrost temperatury i niestabilność klimatu zmniejszają plony. Latem zabija fala upałów, zimą – smog. Radykalnie kurczy się populacja dzikich zwierząt, za to rośnie liczba uchodźców klimatycznych. A będzie gorzej – dramatycznie gorzej – jeśli nie zredukujemy do zera emisji dwutlenku węgla.

Ale spoko, to na świecie. W Polsce jest super. Polska jest oazą normalności, czystego powietrza, zielonych łąk, bujnych lasów, elektrowni wiatrowych i samochodów elektrycznych.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej