Bogdan Klich jest senatorem PO, byłym ministrem obrony

Skala finansowa pozornie nie wygląda rekordowo (cóż to jest 40 milionów złotych wobec miliardów wyrzuconych przez PiS w błoto?), ale systemowo porównać ją można do „bitwy o handel” z roku 1950 (znacjonalizowania przez komunistów prywatnego handlu): szef instytucji, która powinna stać na straży polskiego systemu bankowego, wymusza gigantyczne łapówki, które – wszystko na to wskazuje – służą zaspokajaniu potrzeb PiS.

Ale to jeszcze nie wszystko. Kluczowe jest to, że PiS już zaczął (9 listopada) działania legislacyjne, które pozwolą na przejęcie przez państwo niemal każdego banku. Decyzją administracyjną! Cofamy się do 1945 roku, a już na pewno do czasów sprzed roku 1990.

To nie jest tylko afera z Getin Noble Bankiem. Przecież w nagranej rozmowie mowa jest też o banku należącym do Zygmunta Solorza. I okazuje się, że w jego radzie nadzorczej rzeczywiście zasiada ten sam człowiek, którego szef KNF „rekomenduje” Czarneckiemu. Jeżeli połączymy te dwa fakty, to okaże się, że żyjemy w państwie, które robi skok na prywatną własność. Spełniają się marzenia Jarosława Kaczyńskiego o „Budapeszcie w Warszawie”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej