Zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne, ale również otrzeźwiające. Partia Razem poszła po rozum do głowy po klęsce, jaką było zdobycie zaledwie 1,5 proc. poparcia w wyborach do sejmików i zaproponowała innym organizacjom lewicowym wspólny start w wyborach europejskich i parlamentarnych. Lepiej późno, niż wcale – żarty o Partii Osobno można schować do szuflady. Potencjał szerokiej lewicowej koalicji jest spory: w sierpniu w sondażu IPSOS dla OKO.press otrzymała 16 proc. poparcia (SLD, Biedroń, Razem, Zieloni, IP, ruchy miejskie i kobiece).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej