Paweł Wroński: Jak pan ocenia sondażowe wyniki wyborów w czterech miastach, które wyłaniają się z badania Kantara?

Dr hab. Jarosław Flis: W każdym sytuacja jest inna. Można powiedzieć, że najbardziej klarowna jest w Poznaniu, gdzie kandydat Koalicji Obywatelskiej Jacek Jaśkowiak ma szanse na wygraną już w pierwszej turze, gdyby dołożyć wszystkich wahających się i odpowiadających „nie mam zdania”. Jest to zresztą kandydat najmłodszy stażem, a to daje mu dodatkowy bonus. W poprzednich wyborach w Poznaniu doszło do drugiej tury, gdzie Jacek Jaśkowiak wysadził z siodła urzędującego prezydenta Ryszarda Grobelnego, do którego wyborcy mieli pretensje, że zbytnio zbliżył się do PiS.

Inna jest sytuacja np. w Krakowie, gdzie kandydatem jest startujący po raz piąty prezydent Jacek Majchrowski. On nigdy nie był mistrzem świata w wygrywaniu wyborów, zwykle wygrywał w II turze, w której wspierał go elektorat tego trzeciego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej