Na ujawnionym wczoraj przez posłankę Joannę Scheuring-Wielgus nagraniu prokurator Stanisław Piotrowicz, dziś poseł PiS, oczyszcza z zarzutów molestowania seksualnego byłego proboszcza Tylawy. Dla wielu to wstrząs, ale nie dla mnie.

Absurdalne wyjaśnienia prokuratora Piotrowicza

Piotrowicz wyjaśnia: „Ksiądz w swoich zeznaniach potwierdził, że istotnie, brał dzieci na kolana, a czynił to podczas lekcji religii. Dzieci spontanicznie przybiegały do niego, obejmowały go. On również dzieci przytulał do siebie, głaskał, zdarzało się też i tak, że pocałował (…).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej