Prokuratura ministra Ziobry coraz zuchwalej chroni narodowców, a sam minister sprawiedliwości działa zgodnie z totalitarnym projektem państwa, propagowanym przez skrajnych nacjonalistów.

Niedawno Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie nienawistnych i antysemickich wypowiedzi Jacka Międlara. Na swojej stronie internetowej były ksiądz nazwał Żydów „kąkolem”, czyli chwastem wyrosłym „na polskiej krwi”, i wezwał: „Czas na żniwa. Czas oddzielić kąkol od pszenicy. Przeproście za antypolonizm i wynoście się z Polski!”. Prokuratura uzasadniła swą decyzję dbałością o pluralizm i wolność wypowiedzi. Tyle że wezwanie Międlara miało charakter pogromowy: albo, Żydzi, wyjedziecie z Polski, albo przyjdzie czas, gdy urządzimy wam polskie żniwa.

Wcześniej, 10 września, warszawska prokuratura umorzyła postępowanie wobec uczestników Marszu Niepodległości, którzy bili kobiety protestujące przeciw marszowi narodowców. Według prokuratury bijący jedynie „okazywali niezadowolenie”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej