Sprawna machina wyborcza PiS kilkakrotnie się zacięła w zeszłym tygodniu. Za pierwszym razem, gdy zapadł wyrok sądu apelacyjnego w sprawie wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego. A potem miały miejsce kolejne decyzje Naczelnego Sądu Administracyjnego, które blokują rewolucję kadrową w Sądzie Najwyższym.

Jednak za najgroźniejsze wydarzenie obóz PiS uznaje film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Z poprzednich kampanii wiemy, że niektóre zjawiska czy akcje społeczne mogą mieć na notowania władzy wpływ bardziej destrukcyjny niż działania opozycji.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej