„Kler”. Film, którego (prawie) nikt nie widział, ale wszyscy mają opinię. Dla jednych najbardziej oczekiwana produkcja roku, dla „Wiadomości” TVP „kolejny brutalny, ale nieprawdziwy atak na Kościół katolicki” w wykonaniu bliżej nieokreślonych wpływowych środowisk (a poza tym, co z Romanem Polańskim?). Dla Kościoła – problem, który, sądząc po głosach jego członków i sympatyków, próbuje rozwiązać, a raczej zakrzyczeć, w najgorszy z możliwych sposobów.

Właśnie wróciłam z pokazu prasowego.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej