Komisja Europejska poprosiła Trybunał Sprawiedliwości UE o swoiste cofnięcie czasu, czyli przywrócenie w Sądzie Najwyższym (do momentu wydania ostatecznego wyroku przez TSUE) stanu rzeczy z 3 kwietnia 2018 r., gdy rozpoczęła się czystka najstarszych sędziów. Jesteśmy obecnie w kluczowej fazie wymiany sędziów, dlatego decyzja KE została podjęta w ostatnim momencie.

Pierwsza faza skupiona była na powoływaniu sędziów do nowych izb SN – Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej oraz Spraw Publicznych. To nowe izby, więc powołanie do nich nowych osób nie zabiera miejsca obecnym sędziom. Druga faza rozpoczęła się pod koniec sierpnia i jeszcze nie zakończyła, ma inny charakter – powołanie nowego sędziego oznacza trwałe pozbawienie miejsca w SN sędziego odesłanego na wcześniejszą emeryturę. Właśnie tę fazę dzięki wnioskowi Komisji ma szansę przerwać Trybunał, jeśli wyda postanowienie o zabezpieczeniu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej