Choć UE daje bardzo realne pieniądze, dzięki czemu Polska wygląda tak, że prezydent może być z niej dumny (jak tylko nieco wstanie z kolan i rozejrzy się wokół), to Europa jest rzeczywiście wspólnotą wyimaginowaną, w równym zresztą stopniu jak Polska, USA, Izrael czy chrześcijaństwo.

Europa jest ciągłą imaginacją na temat dobrobytu, solidarności, potęgi, opieki socjalnej, wolności. W jednych krajach to marzenie staje się realne, inne kraje (konkretnie dwa) wolą sobie imaginować własne wspólnoty.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej