Przed posłami Parlamentu Europejskiego stanął we wtorek węgierski premier Viktor Orbán, broniąc się przed zarzutami Komisji Europejskiej i sporej części eurodeputowanych, że w rządzonym przez niego kraju narusza się fundamentalne unijne wartości. Deputowani nie uwierzyli. I w środę przygniatającą większością głosów zdecydowali o wszczęciu procedury z art. 7.

W tym samym dniu i w tym samym miejscu Jean Claude Juncker, szef Komisji Europejskiej, wygłosił swoje czwarte i ostatnie orędzie o stanie Unii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej