Paweł Astachow to prawnik celebryta. Został rzecznikiem praw dziecka po tym, gdy zaczął publicznie popierać Putina. Doprowadził do zakazu adopcji rosyjskich dzieci przez obywateli USA, działaczy społecznych broniących praw dzieci nazywał „pedofilskim lobby”. Usprawiedliwiał też szefa czeczeńskiej policji, który zmusił do małżeństwa nastolatkę słowami: „W pewnych regionach kobiety mają zmarszczki w wieku 27 lat, więc wyglądają na 50”.

Nie zaszkodził mu nawet plagiat pracy doktorskiej, i to w 99 proc.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej