Wkrótce kolejna odsłona wielkiej i potrzebnej akcji Narodowe Czytanie. 8 września w całej Polsce rozlegną się fragmenty jednej z najważniejszych książek napisanych w dwudziestoleciu międzywojennym - „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. Wybór znakomity, powieść opowiada o odradzającej się Polsce, o ścieraniu się wizji i poglądów, a w czasach, gdy się ukazała, krytykowana była od lewicy po prawicę – za to, że nie gloryfikuje żadnej ze stron. „Przedwiośnie” stawia pytania ważne: o kształt państwa, jego przyszłość, stosunek do obywateli. Świetnie, że w gorącym roku 2018 frazy z Żeromskiego wybrzmią na nowo, bo – zaskoczenie? – będą pasować jak ulał do naszej rzeczywistości.

Ale… No właśnie, tekst, który usłyszymy 8 września, został poddany obróbce. Prezydent Andrzej Duda o „adaptację” „Przedwiośnia” poprosił Andrzeja Dobosza, krytyka literackiego, felietonistę i jednego z aktorów słynnego „Rejsu” Marka Piwowskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej