Jeśli trzeba, to napisze się nawet i piątą nowelizację. Powstanie w Ministerstwie Zarzynania Sprawiedliwości. Usłużni posłowie przedstawią ją bez czytania jako własny projekt. Towarzysz prokurator (30 sekund) przepchnie przez komisje, Senat podstępem przyklepie, a Niezłomny natychmiast podpisze. No i co nam, świry, zrobicie?

Mafia wie, że wspólna zbrodnia na konstytucji wiąże bossów i żołnierzy węzłem kryminalnej solidarności. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej