Po wielu tygodniach twierdzenia, że europejscy sprzymierzeńcy „są nam winni ogromne pieniądze za wiele ubiegłych lat” – podczas gdy w rzeczywistości na obronę Europy Europejczycy wydają znacznie więcej niż USA – oraz określania członków NATO mianem zbędnych prezydent Trump postawił amerykańskim sprzymierzeńcom w Europie ultimatum: spłaćcie długi, zacznijcie wydawać 2 proc. PKB na cele wojskowe i zróbcie to szybko albo USA się wycofają. Według niektórych informacji powiedział też, że „może działać samotnie”.

Pytanie bez odpowiedzi

W trakcie zorganizowanej później konferencji prasowej Trump stwierdził, że Europejczycy ugięli się wobec jego żądań. Powiedział, że zgodzili się na to, aby wcześniej dojść do docelowych 2 proc., a nawet dostrzegli możliwość osiągnięcia w przyszłości pułapu 4 proc.

Twierdzenie to zdementował prezydent Francji Emmanuel Macron, odwołując się do oświadczenia szczytu, w którym nie uwzględniono żadnej tego typu deklaracji. Sekretarz generalny NATO unikał natomiast tematu, a przywódcy Wielkiej Brytanii i Niemiec w ogóle odwołali zaplanowane konferencje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej