Gdzie znaleźć bardziej gorliwego niż w szeregach prokuratorów ze stanu wojennego? Bohater chce zmienić mentalność sędziów, powiada, że „najważniejsza jest w wymiarze sprawiedliwości wymiana kadr”. Musi mieć doświadczenie – za komuny pewnie tak bezwzględnie walczył z opozycją, jak teraz walczy z niezawisłością sędziów.

Bezczelnie krytykuje prof. Gersdorf, grożąc jej odebraniem stanu spoczynku. Wkurzyło go, że pierwsza prezes SN nie uległa, wróciła do pracy i ma zamiar wygłosić w Niemczech wykład „Polskie prawo, stracona szansa”. Piotrowicz zamyka też usta rzecznikowi praw obywatelskich, gdy ten krytykuje to, co dzieje się w sądownictwie. Bo Piotrowicz zna się na prawach człowieka jak nikt inny.

Prof. Tadeusz Gadacz napisał: „Pan Piotrowicz ma umysł w stanie spoczynku, dlatego już nie powinien kłopotać opinii publicznej swoimi wypowiedziami”. Politycy PiS ciągle powołują się na suwerena. Tymczasem 53 proc. źle ocenia pracę TK (IBRIS dla „Rzeczpospolitej”), 47 proc. badanych uważa, że zmniejszy się niezależność sądów, 54 proc. źle ocenia działania PiS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej