Gdzie znaleźć bardziej gorliwego niż w szeregach prokuratorów ze stanu wojennego? Bohater chce zmienić mentalność sędziów, powiada, że „najważniejsza jest w wymiarze sprawiedliwości wymiana kadr”. Musi mieć doświadczenie – za komuny pewnie tak bezwzględnie walczył z opozycją, jak teraz walczy z niezawisłością sędziów.

Bezczelnie krytykuje prof. Gersdorf, grożąc jej odebraniem stanu spoczynku. Wkurzyło go, że pierwsza prezes SN nie uległa, wróciła do pracy i ma zamiar wygłosić w Niemczech wykład „Polskie prawo, stracona szansa”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej