Studenci opuścili balkon. Warszawski protest przeciw ustawie Gowina się skończył.

Paradoksalnie to, że protestujący zmieścili się na balkonie, stanowi najmocniejszy argument przeciwko tej ustawie. Bo pokazuje skalę kulturowych spustoszeń, jakich III RP dokonała w środowisku tak fundamentalnym dla każdej demokracji jak uniwersytet.

O czym rozmawiamy, dyskutując o ustawie Gowina? O jakości kształcenia. O gospodarczej przydatności badań. O naukowych karierach. A gdzie pytanie o wpływ planowanych zmian na stan i los polskiej demokracji?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej