Andrzej Leder – filozof, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Publikujemy wykład wygłoszony przez profesora 5 czerwca przed Pałacem Kazimierzowskim, siedzibą rektora Uniwersytetu Warszawskiego, od kilku dni okupowaną przez protestujących przeciwko ustawie Jarosława Gowina.

To ważne, że odbywa się tutaj protest, bo wyglądało na to, że ta, w ostatecznym rozrachunku niedobra, ustawa wicepremiera Gowina zostanie uchwalona w martwej ciszy. To zaś byłoby bardzo niepokojące.

Dlaczego mówię, że ustawa jest niedobra w ostatecznym rozrachunku? Ponieważ są w niej też elementy pozytywne – choćby uregulowanie sytuacji doktorantów.

Ale negatywne przeważają, a uderzające to się staje, kiedy umieści się ducha tej ustawy w podwójnym kontekście.

W kontekście zmian, które dziś dokonują się w Polsce, i w kontekście podobnych, historycznych protestów. Chciałbym więc mówić, po pierwsze, o tym, jak dzisiejszy protest ma się do strajków studenckich z ’81 r., w których uczestniczyłem.

Po drugie jednak, chciałbym powiedzieć coś o ogólnym duchu zmian, w jakie wpisuje się proces uchwalania nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. I zarazem o kontekście, w jakim odbywały się protesty i strajki w ’81.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej