Wiele czasopism idei, które co roku są jednymi z najwyżej ocenianych przez ekspertów Ministerstwa Kultury, nie dostało dotacji.

Wyrazy solidarności z redakcjami, których rząd nie dotuje, to już niemal rytuał znany od blisko dziesięciu lat. Pisano listy do ministra Bogdana Zdrojewskiego w sprawie „Nowej Europy Wschodniej” (dziś z dotacją) i „Kultury Liberalnej” (brak dotacji), a redakcje tych czasopism w międzyczasie skupiały się na poszukiwaniu nowych form finansowania - od mecenatu prywatnych podmiotów po coraz skuteczniejszy dziś crowdfunding.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej