Wywiad pierwotnie ukazał się w "Gazecie Wyborczej" nr 264, wydanie z dnia 13.11.2000.

Jarosław Kurski: Bez przerwy zapowiada pan zaostrzenie polityki karnej, "zajadłą walkę z mordercami, złodziejami i gwałcicielami". Ale co konkretnego pan zrobił?

Lech Kaczyński: Przygotowane zostały w ekspresowym tempie zmiany w prawie karnym, następne są w przygotowaniu. Udało się, co nie było łatwe, powołać komisję ekspertów, która intensywnie pracuje. Wydano wiele instrukcji dla prokuratury z myślą o zmianie praktyki organów ścigania. Wykorzystujemy instytucję nadzoru dla wywierania nieustannego nacisku na zaostrzenie działań prokuratury. Ster został przestawiony, choć oczywiście przed okrętem jeszcze długa droga.

Prowadzi pan politykę ręcznego sterowania prokuraturą.

- Tak. Z rozmysłem. I nadal będę to robił, póki będą się zdarzać absurdy, póty nie nastąpi zmiana filozofii działania prokuratorów.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej