Postępy „dobrej zmiany” można mierzyć stopniem idiotyzmu zarzutów stawianych przez instytucje państwowe osobom, które podpadły władzy z powodów politycznych czy ideologicznych. Mierzy się to w ziobrach, a skala obejmuje liczby całkowite od 1 do 10.

Oskarżenie felietonisty „Angory” Antoniego Szpaka o „znieważenie narodu polskiego” za napisanie, że „jedynie w durnym, kołtuńskim kraju może dojść do takiej paranoi”, to co najmniej siedem ziobrów. A „czynności sprawdzające” podejmowane przez policję w czasie konferencji naukowej na temat myśli Marksa to osiem, jak nic.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej