Władza wie, że jeśli nie wygra wyborów samorządowych, a potem przegra europejskie, ma małe szanse na powtórkę sukcesu wyborczego z 2015 r.

Taki scenariusz nabiera prawdopodobieństwa, ponieważ PiS pozbawiony nimbu brutalnej, zwycięskiej mocy coraz bardziej przypomina Antoniego Macierewicza – polityka odłączonego od rzeczywistości i kompensującego nieudolność zaciekłością.

Partię Kaczyńskiego rozjeżdżają dwa konflikty: z niepełnosprawnymi i ich opiekunami oraz z Unią. W obu PiS jest pod ścianą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej