Stanisław Skarżyński: „To moje dziecko, ale dziś już podąża swoją własną drogą”. Tak Ryszard Petru uzasadnił odejście z Nowoczesnej.

Kamila Gasiuk-Pihowicz: Przyjęłam decyzję Ryszarda ze smutkiem. Niestety, Ryszard nie potrafił pogodzić się z demokratycznym werdyktem i przegraną w wyborach szefa partii. Już od listopada prawie nie angażował się w działania. To było widać, kiedy zaprezentował „plan Petru”.

To się zdarza, że ktoś wybiera drogę politycznego solisty. Tyle że to jest zły moment, bo my dziś musimy budować mur, który ochroni Polskę przed PiS. Wychodzenie z partii w takim momencie jest wyjmowaniem cegieł z tego muru. To działanie na niekorzyść nie tylko Nowoczesnej, ale i całej opozycji – budujemy dziś Koalicję Obywatelską, która, jak potwierdzają sondaże, jest tą siłą, która może pokonać PiS w wyborach.

Mówi pani, że było dla niego miejsce w Nowoczesnej?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej