28 maja 1873 r. „New York Times” opublikował artykuł zatytułowany „Białe słonie”, który zaczyna się od następującej historii: „Kiedy syjamski despota ma pretensje do któregoś ze swoich poddanych i zamierza go zrujnować, nie konfiskuje mu własności. Przeciwnie – robi mu prezent. Posyła pięknego i zdrowego białego słonia. Nieszczęsny obdarowany od razu wie, że jego los jest przesądzony. Wie, że bestia zeżre wszystko, co tylko znajdzie. Nie może sprzedać ani oddać tego fatalnego prezentu, bo nikt go nie weźmie, a próba pozbycia się słonia będzie traktowana jako zdrada i świętokradztwo. Siada więc zrezygnowany i czeka na to, co nieuchronnie nastąpi, a słoń pożera wszystko wokół”.

Ta historia jest prawdopodobnie mitem, gdyż białe słonie były w Syjamie uważane za symbol męstwa, a ich posiadanie świadczyło o wysokim statusie społecznym. Niemniej została spopularyzowana w literaturze ekonomicznej i „białymi słoniami” określa się wielkie i zupełnie nieudane inwestycje w infrastrukturę, transport czy energetykę. „Białe słonie” to projekty, które dla społeczeństwa mają ujemną wartość, które „pożerają” społeczne bogactwo.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej