Swołocz, tchórzliwe kanalie i w końcu za Józefem Piłsudskim: jebał was pies – te słowa Piotr Szubarczyk, urzędnik IPN w Gdańsku, skierował do mieszkańców Czarnego, gdy jeden z nich ośmielił się mieć wątpliwości, czy budować na terenie ich gminy pomnik „żołnierzy wyklętych”. Chamstwo, jakie na spotkaniu z mieszkańcami wyszło z Szubarczyka, sprawiło, że jeden z nich zapytał, czy urzędnik IPN dobrze się dziś czuje. Rzeczywiście, lekarz, patrząc na nagranie ze spotkania, może mieć wątpliwości, jednak jakakolwiek by była diagnoza, zaryzykuję odpowiedź: Szubarczyk czuje się dziś świetnie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej